Polecam, ubawiłem się setnie. Woody Allen genialny jak zawsze. I nie piszcie, że temat banalny, bo banalny nie jest. Głównym przesłaniem filmu jest bowiem teza, że doświadczenie niczego nie (na)uczy. I dobrze, bo zamiast ludzi po świecie łaziliby sami naukowcy. Penelopa C. boska. Ktoś wie czy to ona śpiewa główny przebój filmu?